Lista czytelnicza

Pierwsze półrocze 2019 roku minęło bardzo szybko. Przez te 6 miesięcy działo się dużo i działo się szybko. Sama jestem pod ogromnym wrażeniem, że pomimo ząbkowania i chorowania Pokurcza w najmniej odpowiednich momentach, wielkiej przeprowadzki i powrotu do pracy, udało mi się znaleźć czas dla siebie – czas na czytanie i prowadzenie bloga. Pora więc na literackie podsumowanie. 

Muszę przyznać, że jestem całkiem zadowolona ze swoich literackich osiągnięć w tym półroczu. Udało mi się przeczytać więcej książek niż przez cały ubiegły rok! W sumie były to 22 książki, z czego 18 zrecenzowałam: 

  1. Richard Morgan – Modyfikowany węgiel, seria: Takeshi Kovacs, tom I (7/10)
  2. Maurice Herzog – Annapurna (6/10)
  3. Marta Obuch – Miłość, szkielet i spaghetti (7/10)
  4. Alice Sebold – Nostalgia Anioła (5/10)
  5. Monika Kassner – Sprawa Salzmanna. Trup, którego nie było (7/10)
  6. Katja Pantzar – Odnaleźć sisu (5/10)
  7. Mary Shellery – Frankenstein (6/10)
  8. Jo Nesbo – Pierwszy śnieg (7/10)
  9. Paulina Wróbel – Tajemnica Sary H. (9/10)
  10. Elizabeth Alder – Spotkanie w Wenecji (3/10)
  11. Marta Matyszczak – Tajemnicza śmierć Marianny Biel, seria: Kryminał pod psem, tom I
  12. Marta Matyszczak – Zbrodnia nad urwiskiem, seria: Kryminał pod psem, tom II
  13. Marta Matyszczak – Strzały nad jeziorem, seria: Kryminał pod psem, tom III
  14. Marta Matyszczak – Zło czai się na szczycie, seria: Kryminał pod psem, tom IV
  15. Marta Matyszczak – Morderstwo w Hotelu Kattowitz, seria: Kryminał pod psem, tom V (7/10)
  16. Adam Węgłowski – Noc sztyletników (6/10)
  17. Sayaka Murata – Dziewczyna z konbini (9/10)
  18. Deron R. Hicks – Przekręt na Van Gogha (7/10)
  19. Mikołaj Marcela – Best Seler i zagadka znikających warzyw (9/10)
  20. Christine Feret-Fleury – Dziewczyna, która czytała w metrze (9/10)
  21. Agnieszka Fulińska, Aleksandra Klęczar – Mysia Wieża, seria: Dzieci dwóch światów, tom I (10/10)
  22. Marta Kisiel – Oczy uroczne, seria: Dożywocie, tom III  (10/10)

Ponadto zaczęłam czytać dwa wielkie tomiszcza: Pod kopułą Stephena Kinga oraz Inkuba Artura Urbanowicza. Czytam głównie w podróży, każdego dnia w drodze do i z pracy, więc częściej sięgam po książki, które mam na czytniku lub te, które ważą mniej. Te dwa opasłe tomiszcza leżą więc przy łóżku i sięgam po nie, kiedy tylko mam siłę. Mam nadzieję, że uda mi się je skończyć do przyszłego roku! 

Najgorsze książki pierwszego półrocza 2019

Zacznę od tego, czego nie lubię, czyli najgorszych książek, które przeczytałam w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.

Większość książek, po które sięgnęłam, były dobre książki. Albo przynajmniej przeciętne. Te, które uznałam za złe, do nowości nie należą. Są to Nostalgia Anioła (Alice Sebold) oraz Spotkanie w Wenecji (Elizabeth Adler). Umęczyłam się przy tych lekturach niesamowicie i sama nie wiem, czemu w ogóle po nie sięgnęłam. Obie przynależą raczej do gatunków, które zupełnie nie wpisują się w moje literackie gusta. W moje żadne gusta, jeżeli chodzi o ścisłość. 

Najlepsze książki pierwszego półrocza 2019 

Spośród 22 tytułów tylko 2 otrzymały najwyższe noty. W mojej osobistej skali na 10 zasłużyły sobie Marta Kisiel i jej Oczy uroczne oraz Agnieszka Fulińska i Aleksandra Klęczar książką Mysia Wieża. Obie książki pochodzą z tego roku. Są zupełnie różne od siebie, zachwyciły mnie w całkowicie inny sposób i z różnych względów. Bezsprzecznie jednak mnie zachwyciły. Na tyle, że były to jedyne 10, jakie przyznałam. Co więcej, były to dwie ostatnie książki, po które w tym półroczu sięgnęłam. 

W tym miejscu nie mogę jednak nie wspomnieć o jednej pozycji, która co prawda otrzymała notę 9, ale realnie na mnie wpłynęła po dziś dzień nie daje o sobie zapomnieć. Mowa o Dziewczynie z konbini Sayaki Muraty – książce ubogiej w treść, ale bogatej w prawdę, wartościowej i stanowiącej swoistą diagnozę japońskiego społeczeństwa. 

Mam nadzieję, że drugie półrocze 2019 będzie równie zachwycające.

Wydarzenia kulturalne 

I tutaj, Proszę Państwa, bieda. Nie miałam czasu wybrać się nawet do kina. O teatrze czy jakichkolwiek targach książki nawet nie wspominam. Jedynym kulturalnym wydarzeniem, które zaszczyciłam swoją obecnością, był Dzień Dziecka organizowany w naszej miejscowości. Jakieś dzieciaki występowały tam na scenie, więc chyba się liczy, prawda? 🙂 

Zrealizowane cele i dalsze plany

Na początek wspomnę o tym, czego w ogóle nie zakładałam, a jednak się stało. Uważam to za największy sukces Białych Mebelków. W końcu udało mi się wyrwać ze szponów BlogSpota i przenieść ten mój radosny grajdołek na własną domenę. Zawsze o tym marzyłam, więc cieszę się jak dziecko, za każdym razem, gdy wpisuję w wyszukiwarkę “bialemebelki.pl”. Ciekawe, kiedy przestanie mnie to tak cieszyć. I czy w ogóle przestanie? 

Po raz pierwszy chyba jestem zadowolona z realizacji zamierzonych celów. Czytam więcej, czytam także złe książki, piszę o nich i przestałam obsesyjnie wystawiać niemal wszystkim 10/10. 

Wyzwanie Trójka e-pik udało mi się ukończyć 3 razy, więc połowiczny sukces jest. Ponadto kontynuuję cykl Matka Polka Recenzentka, a już w lipcu rozpocznę nowy, który nazwałam Znalezione na Strychu. Można więc powiedzieć, że w pierwszym półroczu spełniłam wszystkie założenia, jakie zaplanowałam na cały rok! Nie zamierzam jednak z tego powodu odpuścić. Będzie się więc działo tu coraz więcej i mam nadzieję, że równie ciekawie. 
Zostańcie ze mną! 🙂